images (14)Jak to mówili kiedyś Rzymianie: panta rhei, czyli wszystko płynie. Akurat w przypadku tego tematu, ma to podwójne znaczenie. Gdyż z jednej strony faktycznie z upływem czasu z ewolucją naszego sposobu myślenia, zmienia się nasze podejście do spraw bezpieczeństwa, a z drugiej w przypadku ochrony przeciwpożarowej to co płynie, czyli woda ma kolosalne znaczenie. Chociaż w tym konkretnym przypadku woda nie płynie, ale wypełnia zbiorniki przeciwpożarowe czekając, kiedy będzie mogła być użyta. A my wierzymy, że lepiej, by nie była wcale.

No, ale to jest rzeczywistość, takie są nasze czasy. Jesteśmy zabezpieczeni, obstawieni sztucznie wybudowanymi i postawionymi w krytycznych miejscach zbiornikami przeciwpożarowymi, dzięki czemu poziom naszego bezpieczeństwa, jest dosyć wysoki. Kiedyś tego nie było. Dlatego ludzie budowali się w okolicy naturalnych zbiorników wodnych. Bo woda jest niezbędna do życia. Oczywiście przede wszystkim w znaczeniu spożywczym, ale także ochronnym. Bo pożary zawsze nam groziły. A ochrona przeciwpożarowa kiedyś była zupełnie inna niż teraz i jej skuteczność była mocno ograniczona. Zamiast wężów strażackich, skąd płynie nieustanny strumień wody lub piany, mieliśmy strumień ludzki przekazujący sobie wiadra wypełnione wodą przesyłane od naturalnego zbiornika przeciwpożarowego do źródła ognia. A skuteczność była jaka była.

Leave a Reply